Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chlastawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chlastawa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 września 2019

Drewniany kościół w Chlastawie


Drewniane świątynie mają swój urok - zazwyczaj to niewielkie, wiejskie kościółki, pachnące rozgrzanym w słońcu drewnem i skrywające ciekawe historie. Jeden z takich właśnie kościółków znajduje się w Chlastawie, niewielkiej wsi położonej w gminie Zbąszynek, o której pierwsza wzmianka pojawiła się już w 1418 roku. Tuż przy drodze z Babimostu, w centrum wsi, wznosi się drewniana świątynia wraz z dzwonnicą. 












W miejscu, gdzie obecnie wnosi się kościół, w XVI wieku istniała kaplica, która zgodnie z informacjami zawartymi w księdze kościelnej, została spalona. Istniejąca obecnie świątynia została wybudowana w 1637 r. jako zbór protestancki. Fundatorem świątyni był ówczesny właściciel wsi Radislaus Miesitschka, a kościół należał do tzw. kościołów granicznych, które miały umożliwić udział w nabożeństwach m.in. prześladowanym protestantom ze Śląska. W 1655 r. świątynia została splądrowana przez wojska brandenburskie. 











Na początku XX wieku podupadająca świątynia przeszła gruntowną renowację oraz rozbudowę dzięki funduszom ówczesnego właściciela wsi - Seweryna Zakrzewskiego. Po II Wojnie Światowej  zbór protestancki został przejęty przez katolików i początkowo funkcjonował jako kościół filialny parafii w Kosieczynie. Obecnie kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chlastawie jest filią parafii w Zbąszynku. 













Jest to kościół jednonawowy, wzniesiony na ceglanej podmurówce, na planie krzyża i zbudowany z drewna modrzewiowego. Zarówno świątynia jak i dzwonnica kryte są gontem. Wnętrze kościoła obejrzeć można podczas nabożeństw - więźba dachowa wsparta jest na jednym, ozdobnie rzeźbionym słupie. Wewnątrz znajdują się również ludowe malowidła z motywami roślinnymi, a także loża kolatorska. W otoczeniu kościółka położony był dawniej cmentarz. do dziś zachowało się jedynie kilka nowszych nagrobków oraz stary drzewostan porastający niegdyś miejsce pochówku. 















Przy drodze do kościółka znajduje się również kapliczka z figurką Matki Boskiej, która czuwa nad świątynią oraz przyległym terenem. Lipy rosnące wokół kościoła przyciągają owady, a w modrzewiowych deskach z pewnością wiele z nich znajduje swoje schronienie.












Zabytkowa świątynia w Chlastawie, choć oczywiście przez lata remontowana i odnawiana, zachowała swój dawny charakter. Dotknęły ją zmiany w historii, kulturze, a wreszcie w wyznawanej wierze. Choć pierwotnie służyła protestantom, dziś zbierają się w niej wierni katoliccy. Drewniana wieża góruje nad wioską i niechaj tak pozostanie na kolejne wieki historii...









O historii kościółka w Chlastawie można więcej przeczytać na stronie internetowej parafii w Zbąszynku:

albo na stronie Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków:

niedziela, 11 października 2015

Jeziorko koźlarskie


Pomiędzy Chlastawą, a Zbąszynkiem, kilka lat temu powstało ciekawe miejsce. W okolicy lasu pojawił się niewielki zbiornik wodny i doskonale przygotowany teren rekreacyjny. Sztuczne jeziorko jest skutkiem zobowiązania się gminy Zbąszynek do gromadzenia wód deszczowych ze znajdującej się w pobliżu firmy Swedwood, produkującej meble dla IKEA. Zobowiązanie mogłoby się zakończyć na stworzeniu zwykłego zbiornika wodnego. Na szczęście gmina Zbąszynek wykazała się większą fantazją i postanowiła stworzyć przyjazne miejsce, z którego będą mogli skorzystać okoliczni mieszkańcy.










Nazwa jeziorka ma podwójne znaczenie. Po pierwsze, nie możemy zapominać, że jesteśmy w Regionie Kozła - nazwa nawiązuje więc do instrumentu ludowego z którego słyną okolice - kozła. Poza tym, na wyspie utworzonej na środku jeziorka zamieszkały koziołki, nazwane przez mieszkańców gminy Prezes, Chlastuś i Pastuś. Na koziej wyspie swój dom znalazła również koza O-błędna - prezent gminy Zbąszyń dla gminy Zbąszynek. Wyspę zamieszkują także króliki oraz... goryl - dość zabawny, choć najmniej prawdziwy z całego zwierzęcego towarzystwa. Zwierzęcy świat zamykają żyjące na terenie akwenu kaczki oraz ryby, które cieszą miłośników wędkarstwa. 










W trosce o zwierzęta, kozia wyspa została wyposażona w domki i paśniki. Pokarm dla zwierzaków transportowane jest koszem, który wędruje na wyspę po specjalnie przygotowanym stalowym wyciągu. Drzewa otoczono siatką - w przeciwnym razie pewnie szybko zostałyby obgryzione przez kozy. Dla kaczek również zbudowano domki, rozsiane po całym zbiorniku. Wyspa i jej sympatyczni mieszkańcy budzą uśmiech na twarzach odwiedzających to miejsce, zarówno dzieci, jak i dorosłych.












Dla wędkujących przygotowano liczne pomosty. Dookoła jeziora biegnie betonowa ścieżka, chętnie wykorzystywana przez rowerzystów, rolkarzy, biegaczy, czy spacerujących. Ponadto, ulokowano tu ścieżkę zdrowia - składa się na nią dziewięć dobrze opisanych przystanków, z propozycją konkretnych ćwiczeń. Na terenie znajduje się również m.in. duża wiata, gdzie można schronić się przed deszczem, miejsce na ognisko, toaleta, parking oraz ławki, na których można odpocząć. Wszystko to sprawia, że jeziorko koźlarskie jest doskonałym miejscem do rekreacji dla całej rodziny.











Jeziorko koźlarskie jest przykładem miejsca, które łączy mieszkańców. Na terenie organizowane są festyny i zawody. Ze zbiornika korzystają mieszkańcy Zbąszynka, Chlastawy i Dąbrówki Wielkopolskiej (z tej ostatniej miejscowości można dojechać tutaj ścieżką rowerową), którzy nie posiadają naturalnego zbiornika wodnego. Nad jeziorkiem goszczą również mieszkańcu Zbąszynia - dojazd umożliwia wybudowana kilka lat temu ścieżka rowerowa prowadząca znad jeziora Błędno, aż do Chlastawy. 




Jeziorko w letniej odsłonie. 





Choć jestem zwolenniczką naturalnych jezior, to jednak jeziorku koźlarskiemu biję duże brawa. Zbiornik wodny i tak musiał w tej okolicy powstać. Dzięki zaangażowaniu władz, firmy Swedwood oraz mieszkańców, powstało coś znacznie więcej, niż zwykły zbiornik. Dziś jeziorko koźlarskie to prawdziwa duma gminy Zbąszynek i przykład, że można stworzyć obiekt który połączy pożyteczne z przyjemnym. Wszystkim, którzy chcieliby na własne oczy zobaczyć kozią wyspę i skorzystać z rekreacji i odpoczynku, serdecznie polecam odwiedziny w tym miejscu. 





O jeziorku koźlarskim, mieszkańcach koziej wyspy i realizacji tego obiektu, przeczytać można więcej tutaj: