Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuszczone groby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuszczone groby. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lipca 2015

Cmentarz ewangelicki w okolicach Stefanowic


Odkrycie tego miejsca zawdzięczam dziarskim czworonogom, które goniły mój rower pewnego letniego wieczoru w okolicach Stefanowic. Nie chcąc wystawiać psiej cierpliwości na kolejną próbę, postanowiłam nie wracać tą samą drogą i przebić się do znanego szlaku nieco dalej. Wybrałam więc drogę przez las, która w zamyśle miała mnie ostatecznie doprowadzić do właściwej ścieżki, a przy okazji zaoszczędzić mizernych prób szybkiego pedałowania w letnim piachu z bandą wiejskich czworonogów na karku. Maksymalnie skupiona na tym, by dotrzeć w końcu do znanej drogi, może przegapiłabym leśną nekropolię, ale na szczęście kątem oka zauważyłam w blasku zachodzącego słońca nagrobki. Gwałtownie zahamowałam i stanęłam zdziwiona - takiego widoku bym się raczej nie spodziewała, choć przecież wiem, że okoliczne lasy skrywają sporo dawnych nekropolii. Zawsze jednak, gdy oglądałam ewangelickie cmentarze, jechałam tam właśnie w tym celu. Cmentarz w Stefanowicach napotkałam zupełnym przypadkiem - i chyba dlatego tak dobrze pamiętam osłupienie, które szybko przeszło w zafascynowanie - niespodziewane odkrycia cieszą jednak najbardziej.
 



Można by pewnie długo dyskutować, w jakiej miejscowości usytuowany jest opisywany cmentarz. Tak naprawdę dziś miejsce to leży w lesie - i to nie na skraju lasu, a faktycznie w lesie. Może nie jest to jeszcze głęboki las, ale najbliższe zabudowania są tam, gdzie goniły mnie psy, czyli w Stefanowicach - spory kawałek od cmentarza. Uściślając, w okolicach Stefanowic znajdują się osady - Nowe i Stare Czeskie - i to one leżą najbliżej cmentarza. Nazwy osad nie są przypadkowe i od razu przenoszą nas do czasów kolonizacji Olęderskiej - z tych czasów pochodzi również zapomniane dziś miejsce pochówku.












Cmentarz jest średniej wielkości. W trawie dostrzec można fundamenty kaplicy, która kiedyś musiała wznosić się w tym miejscu - dziś pozostało po niej jedynie trochę cegieł. Większość nagrobków jest mocno zniszczona i zarośnięta. Na pojedynczych tablicach odczytać można ciągle nazwiska spoczywających tu osób lub cytaty z Pisma Świętego.


Pozostałości po cmentarnej kaplicy.














Kilka pomników zachowało się w stosunkowo dobrym stanie - można więc podziwiać piękną i dostojną architekturę ewangelickich nagrobków. Na niektórych grobach dostrzec można również potłuczone granitowe tablice. Sam cmentarz ma wyraźne założenie - kiedyś pewnie groby ulokowane były wzdłuż ścieżek, które z biegiem lat zarosły.












Wśród traw można zauważyć również niewielkie groby, w których prawdopodobnie pochowano dzieci. Widocznych nagrobków jest tu około kilkudziesięciu, myślę jednak, że leży tu znacznie więcej osób. Jak na ewangelicki cmentarz przystało, teren porasta sporo liściastych drzew - i to w zasadzie jedyny trop ułatwiający znalezienie tego miejsca w lesie, w którym dominują sosny.












Choć miejsce to zdaje się leżeć na kompletnym odludziu, widać, iż o cmentarzu ktoś pamięta. Na niektórych grobach znajdują się znicze, w prasie można też znaleźć doniesienia o działaniach uczniów ze szkoły w Chrośnicy, którzy dbają o ewangelicką nekropolię. Podczas jednej z moich jesiennych wizyt w tym miejscu, minęło mnie kilku grzybiarzy i żaden z nich nie wydawał się zdziwiony faktem, że nagle w lesie wyrasta stary cmentarz. Część ludzi z okolic wie więc zapewne o tej nekropolii, część trafia tam może zupełnie przypadkiem - podobnie jak ja.








Strażnikiem tego miejsca jest las. Teren powoli zarasta, ale niewykluczone, że niektóre z drzew pamiętają czasy, w których chowano tu ludzi, a na ich groby docierali bliscy. Dziś docierają tu grzybiarze i zagubieni rowerzyści... Chyba powinnam być wdzięczna goniącym mnie psom - nie spodziewałam się, że dzięki nim trafię w tak interesujące miejsce.





O cmentarzu w okolicach Stefanowic i dbających o niego uczniach można przeczytać tutaj:
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071120/POWIAT20/71119049

Tutaj obejrzeć można krótki film przedstawiający cmentarz:
https://www.youtube.com/watch?v=knr8iKjmH1w

Zdjęcia cmentarza dostępne są również tutaj:
http://cmentarze.oledry.pl/galeria.php?katalog=1602

O innych cmentarzach ewangelickich położonych w okolicach Zbąszynia pisałam tutaj:
Strzyżewo -  http://zbaszynprzedmiescie.blogspot.com/2014/07/cmentarz-ewangelicki-w-strzyzewie.html
Stefanowo -  http://zbaszynprzedmiescie.blogspot.com/2015/01/cmentarz-ewangelicki-w-stefanowie.html

niedziela, 13 lipca 2014

Cmentarz ewangelicki w Strzyżewie


Na obrzeżach Strzyżewa leży miejsce trochę zapomniane. Wśród zarośli, drzew i krzaków można dostrzec nagrobki. To pozostałości po ewangelickim cmentarzu, który znajdował się w tym miejscu.





Cmentarze mają w sobie coś niesamowitego - szczególnie te, o których nikt zdaje się już nie pamiętać. Na strzyżewskiej nekropolii dobitnie widać, kto ostatecznie wygrywa - czas i natura.









Poszukując informacji o tym miejscu udało mi się ustalić, iż obiekt ma wymiary 100 x 250 m. Wzdłuż drogi, przy której znajduje się cmentarz, rosną kasztanowce białe. Wewnątrz cmentarza znajduje się prostopadła do drogi aleja lipowa. Na niewielkim wzniesieniu rośnie dąb szypułkowy o obwodzie pnia 400 cm. 











W Strzyżewie zamieszkiwała spora społeczność Niemiecka, duża część mieszkańców wioski była ewangelikami. Wyznanie to jak widać posiadało również własny cmentarz. Niestety na temat historii samego obiektu informacji nie znalazłam.








 


Mimo, że groby są już w dużej mierze zniszczone i zaniedbane, na wielu z nich ciągle dobrze widoczne są imiona i nazwiska pochowanych osób. Poza tym na kilku nagrobkach można odczytać cytaty z Pisma Świętego.










Większość nagrobków pochodzi z XIX w. i początku XX w. Na cmentarzu widocznych grobów jest około kilkudziesięciu - może być ich jednak więcej, gdyż część z nich jest już zupełnie zarośnięta. Zachowało się wiele widocznych grobów, przy których nie ma już niestety tablic informujących o spoczywających w nich osobach. Obszar cmentarza znajdujący się w pobliżu boiska w Strzyżewie wydaje się być stosunkowo najnowszy, dalej znajduje się prawdopodobnie starsza cześć.















Na cmentarzu znaleźć można również pozostałości prawdopodobnie kolumn bądź krzyży, które znajdowały się na nagrobkach. Zdobione są one charakterystycznymi motywami roślinnymi oraz liśćmi dębu. Kolumny tego samego typu pojawiają się na ewangelickim cmentarzu w Stefanowie (szerzej tutaj: http://zbaszynprzedmiescie.blogspot.com/2015/01/cmentarz-ewangelicki-w-stefanowie.html) oraz w Nowym Dworze (szerzej tutaj: http://zbaszynprzedmiescie.blogspot.com/2014/11/cmentarz-ewangelicki-w-nowym-dworze.html). Liść dębu był germańskim symbolem zwycięstwa. Liście tego drzewa symbolizują również długowieczność, siłę oraz zwycięstwo.









W Planie Odnowy miejscowości Strzyżewo na lata 2009-2016 znalazłam informacje, iż w roku 2012 przewidywane było uporządkowanie terenu cmentarza. Planowana była wycinka krzewów, ogrodzenie terenu, odnowienie nagrobków oraz wykonanie tablicy pamiątkowej z historią obiektu. Do dnia dzisiejszego żadne z tych prac nie zostały niestety zrealizowane. Szczególnie cenne byłoby w moim przekonaniu ogrodzenie obiektu oraz postawienie tablicy pamiątkowej, o którą to miejsce aż się prosi.










Ciekawe czy potomkowie tych osób wiedzą, że ich bliscy leżą na małym, zapomnianym cmentarzu w Strzyżewie. Kim byli ci ludzie? Co robili w życiu? Co sprowadziło ich do Strzyżewa? Na te pytania być może nigdy nie uzyskamy odpowiedzi. Co pozostaje po człowieku? Jedni zobaczą tu tylko trochę kamieni i trawy. Inni odnajdą historię o życiu i śmierci. W koronach drzew śpiewają ptaki, dużą cześć cmentarza porastają kwitnące w maju konwalie. Pozostała cisza i wiatr.





Szczątkowe informacje o cmentarzu ewangelickim w Strzyżewie znalazłam w Planie Odnowy Miejscowości Strzyżewo na lata 2009-2016 - dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Zbąszyniu. Krótką informację o cmentarzu znaleźć można również tutaj:  http://www.zck.org.pl/opracowania/soltysik.pdf