O ceglanych przepustach nad rowami i niewielkimi ciekami wodnymi najczęściej świadczą ograniczenia w nośności drogi. Gdy zauważyłam w dość odludnej okolicy znak ograniczający wjazd pojazdów, pomyślałam, że pewnie jest tu jakiś przepust. Nie pomyliłam się - nad dopływem Rowu Wargańskiego, w okolicach wsi Mariankowo znajduje się urokliwy ceglany obiekt wodny.
| Droga dojazdowa do przepustu. |
Jeżdżąc po okolicach Zbąszynia widziałam już podobnego typu przepusty. Wszystkie łączy to, że są dość mocno zniszczone. Cegły odpadają, konstrukcja się sypie. Stąd właśnie ograniczenia w ruchu drogowym. Przepust w okolicach Mariankowa służy chyba wyłącznie dojazdowi na pola i do lasu - w takie miejsca inwestuje się w ostatniej kolejności. Dlatego wiele budowli wodnych po prostu z czasem się zawala.
Mam sentyment do czerwonej cegły i murowanych przepustów. Pomagają przemierzyć wodę, a dodatkowo odbijają się wdzięcznie w jej toni. Rów Wargański, a w zasadzie w tym przypadku jego dopływ, również prezentuje się bardzo malowniczo, meandrując wśród pól i lasów. Takie budownictwo współgra z naturą, a to duża zaleta.