Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieś. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 sierpnia 2016

Chata w Belęcinie


W Bęlęcinie, przy szosie prowadzącej do Mariankowa i Borui, stoi wiejska chata. To ten rodzaj budownictwa, który uwielbiam. Drewno, bielone ramy okienne, spłowiała dachówka. A wszystko to w otoczeniu pól i pobliskiego lasu.










Chata numer 4, o ile w ogóle jest zamieszkiwana, to raczej jedynie czasowo. To świetny przykład drewnianego budownictwa. Doskonale widać tu poziome ułożenie desek w głównej bryle chaty oraz pionowe ułożenie desek na poddaszu. Warto zwrócić uwagę na ozdobne wykończenie dachu na frontowej ścianie budynku, również drewniane. Do tego drewniane drzwi w pięknym, miodowym kolorze i drewniane ramy okienne - sporo tego drewna, ale to przecież właśnie z tego słyną wiejskie chałupy. 












Z tyłu chaty znajduje się zabudowany ganek - tutaj z kolei króluje kolor zielony. Szczyt dachu wieńczą dwa murowane kominy. Obok chałupy stoi niewielka pompa, również zielona. Działka otoczona jest częściowo murowanym płotem, który dziś tak już zarósł, że przypomina raczej żywopłot.










W sąsiedztwie chaty numer 4 znajduje się chata numer 5 - zbudowana w podobnej stylistyce. Chałupy w Belęcinie, wśród pól i w cieniu przydrożnych drzew, w spokoju czekają na swoich sezonowych mieszkańców. W trawach grają świerszcze, wiatr niesie zapach zboża i wiejskich ziół. Uroki wakacji na wsi...


Chata numer 5.




niedziela, 13 grudnia 2015

Gminny Skansen Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Podmoklach Małych


Jak kiedyś wyglądała praca na roli? Jak bardzo człowiek związany był z ziemią? Ile wysiłku trzeba było włożyć w to, by ziemię uprawiać? Współczesne gospodarstwa i maszyny rolnicze, to często wysoko wyspecjalizowane urządzenia. Nie mają dziś one wiele wspólnego z tym, co można zobaczyć w Gminny Skansen Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Podmoklach Małych. 










Prace nad powstaniem skansenu w Podmoklach Małych rozpoczęły się w 2004 roku. Grupa osób, która postanowiła ocalić od zapomnienia dawne rolnicze maszyny, rozpoczęła proces poszukiwania, remontowania i odnawiania urządzeń. Wszystkie eksponaty w skansenie zostały podarowane przez mieszkańców Pomokli i okolicznych miejscowości. 24 czerwca 2007 roku nastąpiło uroczyste otwarcie skansenu - miejsca niezwykłego, bo stworzonego staraniem lokalnej społeczności. Wielkopolska i Ziemia Lubuska to tereny bardzo silnie związane z rolnictwem - tym bardziej cieszy fakt, iż powstało miejsce, w którym można bliżej przyjrzeć się maszynom i urządzeniom pomagającym w uprawianiu roli.












Skansen znajduje się przy Szkole Podstawowej w Pomoklach Małych. Część eksponatów położona jest  na otwartym terenie, cześć znalazła swoje miejsce pod drewnianymi wiatami. Skansen jest powszechnie dostępny - nie ma tu biletów, po terenie można swobodnie chodzić i podziwiać przygotowaną wystawę. Po bliższym przyjrzeniu się temu miejscu, można odnieść wrażenie, iż w skansenie panuje mały chaos - niektóre maszyny są ładnie wyeksponowane, a nawet opisane. Inna urządzenia zalegają jednak gdzieś po kątach, ułożone w dość przypadkowy sposób. Myślę jednak, że skansen ciągle się rozwija, urządzeń przybywa, a ich odnowienie i porządne wyeksponowanie to kwestia czasu.








Niektóre eksponaty w skansenie zostały opisane - jest to bardzo przydatne, gdy współcześnie mało kto wie, do czego służyły poszczególne maszyny rolnicze.








W skansenie obejrzeć można około 200 dawnych maszyn i urządzeń rolniczych. Pośród zbiorów znajdują się m.in. żarna, kierat, brony, śrutownik, młynki, chomąta, drewniane wozy i wiele innych eksponatów. Przyznam, że wiele z tych urządzeń widziałam po raz pierwszy w życiu. Laik, tak jak ja, może jedynie domyślać się do czego służyła większość z prezentowanych maszyn.














Na niektórych maszynach zachowały się jeszcze oznaczenia ich producentów - ciekawe, co powiedzieliby ludzie z tamtych czasów, gdyby zobaczyli dzisiejsze, nowoczesne urządzenia rolnicze, które w większości ciężkich prac z powodzeniem zastępują człowieka.
















Poza typowymi urządzeniami i maszynami rolniczymi, w skansenie zobaczyć można również urządzenia gospodarstwa domowego, których używano dawniej na wsi. Piękne wiadra, beczki, dzbany, pompy, tarki, a nawet maszyny do szycia - wszystko to przenosi nas w świat dawnych mieszkańców tych okolic.
















Na terenie skansenu można obejrzeć również coś, co zainteresuje miłośników pszczelarstwa - są tu bowiem ule i barcie. Jak wskazuje ustawiona na terenie skansenu tablica, odbywa się tu również święto miodu. Skansen w Podmoklach Małych znajduje się na Lubuskim Szlaku Wina i Miodu, utworzonym przez Fundację na Rzecz Lubuskiego Dziedzictwa, wspieraną przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. Ciekawostkę stanowi także piec do wypieku chleba z końca XIX wieku, pochodzący z gospodarstwa w Kolesinie. Po odnowieniu, piec został ponownie uruchomiony - podczas otwarcia skansenu wypiekano w nim chleb i placki.












W skansenie obejrzeć można również gołębniki. Jakiś czas temu, w Cyfrowym Archiwum im. Józefa Burszty (http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/), w którym znaleźć można wiele dawnych zdjęć z okolic Zbąszynia, oglądałam fotografie z Podmokli Wielkich. Na jednym ze zdjęć znajduje się gołębnik bardzo podobny do tych, który obejrzeć można dziś w skansenie. Ponadto, pod wiatą znajduje się kilka ludowych rzeźb.



Zdjęcie z lat 50/60 XX wieku, wykonane w Podmoklach Wielkich - autorem fotografii jest Stanisław Kusza, a zdjęcie pochodzi ze strony: http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/archive?main=Podmokle.













Na terenie skansenu znajduje się jeszcze jeden obiekt, który robi duże wrażenie - jest to wiatrak typu "koźlak" - najstarszy typ wiatraka europejskiego. Kiedyś wiatraki były stałym elementem krajobrazu - górowały nad płaskim krajobrazem i z daleka dostrzec można było ich potężne śmigła. Dziś obecne są one głównie w takich miejscach jak skanseny, szczątkowo pojawiają się jeszcze na polach, najczęściej nie są już jednak używane.











Dobrze, że są zapaleńcy, którzy zgromadzili maszyny i urządzenia rolnicze w skansenie w Podmoklach Małych. Minie jeszcze trochę lat i pamięć o dawnej pracy na roli całkiem przeminie. Warto wybrać się do Podmokli by uświadomić sobie, ile trudu i wysiłku trzeba było włożyć w uprawę ziemi i przetwarzanie jej płodów. Trud i wysiłek włożony z kolei w powstanie tego skansenu, nie pójdzie na marne, jeśli uda się choć cząstkę tego dawnego świata ocalić od zapomnienia.







Informacje o skansenie w Podmoklach Małych znaleźć można tutaj:
http://www.szkolapodmokle.babimost.pl/content/view/49/66/
http://www.szkolapodmokle.babimost.pl/content/view/101/66/
http://www.polskaatrakcyjna.pl/atrakcja/gminny-skansen-maszyn-i-urzadze-rolniczych

O skansenie przeczytać można również na blogu Kura z doktoratem:
http://kurazdoktoratem.blogspot.com/2015/05/skansen-w-podmoklach.html