Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grubsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grubsko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

Za mgłą


Wilgotno, cicho, mglisto. Świat zasłonięty białą kotarą. Wzrok nie jest w stanie przebić zawieszonych w powietrzu kropel wody. Dal zanika, jest tylko to, co w najbliższym otoczeniu. Zmora kierowców, przesuwa się bezszelestnie, otacza z każdej strony, jej biały płaszcz snuje się i rozlewa. Pani mgła zagościła w dzisiejszy lutowy poranek i umościła się w okolicy na dobre. W nadziei, że mgła jednak opadnie i dotrą do nas promienie słońca, wyruszyłam przed siebie. Z każdym kilometrem mlecznobiały krajobraz przekonywał mnie, że moje nadzieje są złudne...










Otulona bielą trafiłam do miejsca, którego jeszcze spowitego mgłą nie widziałam. Trzeba przyznać, że do twarzy mu w tej aurze tajemnicy i niedopowiedzenia. Z mgły wyłania się nagle opuszczony dom - klimat prawie jak z dreszczowca, ale to tylko dom w Stefanowicach, opisywany już na tym blogu: http://zbaszynprzedmiescie.blogspot.com/2014/09/opuszczony-dom-w-stefanowicach.html. Pusty, cichy, samotny - to się nie zmieniło. Trochę dalej, w Grubsku, z mgły wyłoniła się kolejna chata, przynajmniej o tej porze roku, opuszczona. Jej szarość i biel doskonale wtapiały się w tak mleczny dziś krajobraz.








Chata w Grubsku

Mgła rozpościerała się nad polami, zaległa nad Rowem Wargańskim i Szarką, towarzyszyła mi całą drogę. Nie opadła, nie dopuściła promieni słońca. Uparta i gęsta wisiała, zasłaniając głębie i dal. Kazała skupić się na tym, co blisko, odkryła jedynie to, co chciała. Sprawiła mi niespodziankę i mimo, że liczyłam na słońce, to wyprawa za mgłą również miała swój urok - na słońce przyjdzie jeszcze pora. 






Szarka


Szarka


Rów Wargański