Strzyżewo, rok 1975. Tak dobrze znany obraz - wiejskie zabudowania wznoszące się łagodnie nad Obrą. Tyle razy stałam na moście, patrząc na tą panoramę Strzyżewa - w upalne letnie wieczory, w zimowe poranki, w jesienne i wiosenne popołudnia. Od dnia w którym wykonano zdjęcie minęło sporo czasu, ale widok pozostał niemal niezmieniony - jedynie rzeka płynie zazwyczaj znacznie niżej. Miło znaleźć dowód na to, że może niektóre zmiany przebiegają jednak wolniej, niż nam się wydaje.
Zdjęcie autorstwa prof. Bogusława Linette pochodzi z Cyfrowego Archiwum imieniem prof. Józefa Burszty.
O osobie prof. Józefa Burszty można przeczytać więcej tutaj: http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/page/biografia .
Z kolei o osobie prof. Bogusława Linette poczytać można tutaj: http://www.nagrodakolberg.pl/laureaci-prof._boguslaw_linette .
Warto odwiedzić też stronę Cyfrowego Archiwum - to prawdziwa kopalnia zdjęć z polskiej prowincji. Jestem zachwycona odkryciem tego archiwum, tym bardziej, że sporo tam zdjęć z okolic Zbąszynia: http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/ .
Sobie tak myślę, dlaczego mnie nie stać by przydreptać do Strzyżewa na rowerze i pooddychać nad Obrą...a może 20 września się uda po biegu???
OdpowiedzUsuńCyfrowearchiwum jest the best - fajnie że je znalazłaś :-)
Bieg, rower, jeszcze pływanie i będzie triathlon :) Do Strzyżewa z Wolsztyna spory kawałek, ale rower zawsze można wpakować do pociągu i od razu robi się bliżej. W każdym razie Chałupczok, jak będziesz się w zbąszyńskie okolice wybierał, to daj wcześniej znać - może uda się spotkać gdzieś na trasie :)
Usuńtak się stanie :-)
Usuń