niedziela, 13 lipca 2014

Cmentarz ewangelicki w Strzyżewie


Na obrzeżach Strzyżewa leży miejsce trochę zapomniane. Wśród zarośli, drzew i krzaków można dostrzec nagrobki. To pozostałości po ewangelickim cmentarzu, który znajdował się w tym miejscu.





Cmentarze mają w sobie coś niesamowitego - szczególnie te, o których nikt zdaje się już nie pamiętać. Na strzyżewskiej nekropolii dobitnie widać, kto ostatecznie wygrywa - czas i natura.









Poszukując informacji o tym miejscu udało mi się ustalić, iż obiekt ma wymiary 100 x 250 m. Wzdłuż drogi, przy której znajduje się cmentarz, rosną kasztanowce białe. Wewnątrz cmentarza znajduje się prostopadła do drogi aleja lipowa. Na niewielkim wzniesieniu rośnie dąb szypułkowy o obwodzie pnia 400 cm. 











W Strzyżewie zamieszkiwała spora społeczność Niemiecka, duża część mieszkańców wioski była ewangelikami. Wyznanie to jak widać posiadało również własny cmentarz. Niestety na temat historii samego obiektu informacji nie znalazłam.








 


Mimo, że groby są już w dużej mierze zniszczone i zaniedbane, na wielu z nich ciągle dobrze widoczne są imiona i nazwiska pochowanych osób. Poza tym na kilku nagrobkach można odczytać cytaty z Pisma Świętego.










Większość nagrobków pochodzi z XIX w. i początku XX w. Na cmentarzu widocznych grobów jest około kilkudziesięciu - może być ich jednak więcej, gdyż część z nich jest już zupełnie zarośnięta. Zachowało się wiele widocznych grobów, przy których nie ma już niestety tablic informujących o spoczywających w nich osobach. Obszar cmentarza znajdujący się w pobliżu boiska w Strzyżewie wydaje się być stosunkowo najnowszy, dalej znajduje się prawdopodobnie starsza cześć.















Na cmentarzu znaleźć można również pozostałości prawdopodobnie kolumn bądź krzyży, które znajdowały się na nagrobkach. Zdobione są one charakterystycznymi motywami roślinnymi oraz liśćmi dębu. Kolumny tego samego typu pojawiają się na ewangelickim cmentarzu w Stefanowie (szerzej tutaj: http://zbaszynprzedmiescie.blogspot.com/2015/01/cmentarz-ewangelicki-w-stefanowie.html) oraz w Nowym Dworze (szerzej tutaj: http://zbaszynprzedmiescie.blogspot.com/2014/11/cmentarz-ewangelicki-w-nowym-dworze.html). Liść dębu był germańskim symbolem zwycięstwa. Liście tego drzewa symbolizują również długowieczność, siłę oraz zwycięstwo.









W Planie Odnowy miejscowości Strzyżewo na lata 2009-2016 znalazłam informacje, iż w roku 2012 przewidywane było uporządkowanie terenu cmentarza. Planowana była wycinka krzewów, ogrodzenie terenu, odnowienie nagrobków oraz wykonanie tablicy pamiątkowej z historią obiektu. Do dnia dzisiejszego żadne z tych prac nie zostały niestety zrealizowane. Szczególnie cenne byłoby w moim przekonaniu ogrodzenie obiektu oraz postawienie tablicy pamiątkowej, o którą to miejsce aż się prosi.










Ciekawe czy potomkowie tych osób wiedzą, że ich bliscy leżą na małym, zapomnianym cmentarzu w Strzyżewie. Kim byli ci ludzie? Co robili w życiu? Co sprowadziło ich do Strzyżewa? Na te pytania być może nigdy nie uzyskamy odpowiedzi. Co pozostaje po człowieku? Jedni zobaczą tu tylko trochę kamieni i trawy. Inni odnajdą historię o życiu i śmierci. W koronach drzew śpiewają ptaki, dużą cześć cmentarza porastają kwitnące w maju konwalie. Pozostała cisza i wiatr.





Szczątkowe informacje o cmentarzu ewangelickim w Strzyżewie znalazłam w Planie Odnowy Miejscowości Strzyżewo na lata 2009-2016 - dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Zbąszyniu. Krótką informację o cmentarzu znaleźć można również tutaj:  http://www.zck.org.pl/opracowania/soltysik.pdf


2 komentarze:

  1. Przed wojną w Strzyżewie mieszkał mój dziadek ze strony mamy Jan Tomiński. Był kierownikiem szkoły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoła w Strzyżewie, mimo że niewielka, ma bogatą historię i bardzo prężnie działa - mieszkańcy nie zgodzili się na jej likwidację i dziś jest to szkoła niepubliczna. Samo Strzyżewo warto zobaczyć - to zadbana i bardzo malowniczo położona miejscowość.

      Usuń